Sezonu zaprawowego ciąg dalszy.
Pomysł na kiszone pomidory wywodzi się ponoć z tradycji kuchni ukraińskiej. Kiszenie jest jedną z popularniejszych form konserwowania żywności na terenie Europy środkowo-wschodniej.
Spotkałam sie również z kiszonymi jabłkami i śliwkami, jednak moją sympatię zyskały właśnie pomidory. Ich smak trudno przyrównać do czegoś znanego, są dzięki temu niepowtarzalne.
Składniki:
- pomidory (nie umiem podać wagi, zrywałam tyle,
by zmieściły się do weka)
- koper (koniecznie z parasolami)
- czosnek (kilka ząbków)
- korzeń chrzanu
- sól
- woda przegotowana
Sposób przygotowania:
- przygotowujemy solankę z przegotowanej wody i soli (najchętniej niejodowanej) w proporcji 30g soli na 1 l wody, odstawiamy do ostudzenia. Na dno weka wkładamy gałązkę kopru, przekrojone na pół 2-3 ząbki czosnku oraz plasterek z korzenia chrzanu, układamy pomidory (najlepszą odmianą są "mięsiste" pomidory, poza tym zawsze dorzucam koktajlowe, bo mieści się ich dużo i można je upchnąć pomiędzy te większe). na wierz również wrzucamy koper, czosnek i chrzan, zalewamy ostudzoną solanką i zamykamy szczelnie słoik.
Gdy zrobiłam te pomidory w zeszłym roku planowałam zjeść je od razu po kilku dniach, nie pasteryzowałam więc słoika... Pomidory przeleżały kilka miesięcy i...nic im nie dolegało, więc sądzę, że pasteryzacja kiszonek jest zbędna ;-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 7 sierpnia 2012
wtorek, 24 lipca 2012
MUS JABŁKOWO-CZOSNKOWY
Na drzewach jabłek zatrzęsienie, więc szukałam inspiracji... kartkując stary notatnik kulinarny mojej mamy natrafiłam na mus, który uwielbiam!
Jest doskonałym dodatkiem do mięs (lub innych potraw wytrawnych, np. kotletów z selera ;-) )
Obłąkańcy mogą też wyżerać łyżeczkami wprost ze słoiczka!;-)
Składniki:
- 1,5 kg jabłek (odważyłam obrane i bez gniazdek nasiennych)
- 4-5 ząbków czosnku
- 1 łyżeczka ziela angielskiego (utłuczonego w moździerzu)
- 1 łyżeczka imbiru (dałam proszkowany)
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżeczka goździków (utłuczonych w moździerzu)
- pieprz
- ocet winny (ok 1 łyżki: do smaku, zależy od odmiany jabłek, do tych słodszych dałabym więcej)
- miód (1-2 łyżki: do smaku)
- cukier (4-5 łyżek: do smaku)
Sposób przygotowania:
Jabłka obieramy i wycinamy gniazda nasienne, odważywszy 1,5 kilo wrzucamy do garnka, zasypujemy przyprawami (imbir, goździki, ziele angielskie, cynamon), dodajemy zmiażdżony (przez praskę) czosnek i smażymy na wolnym ogniu przez ok 20-30 minut. Gdy jabłka nabiorą konsystencji musu dodajemy pieprz, ocet winny, miód i cukier. Przekładamy gorące do słoiczków, zakręcamy i ustawiamy do góry dnem, by się "zassały" (można przekładać zimny mus i gotować słoiczki ustawione do góry dnem
w garnku z wodą nalaną do ok 1/3 wysokości słoiczków).
Smacznego!
Jest doskonałym dodatkiem do mięs (lub innych potraw wytrawnych, np. kotletów z selera ;-) )
Obłąkańcy mogą też wyżerać łyżeczkami wprost ze słoiczka!;-)
Składniki:
- 1,5 kg jabłek (odważyłam obrane i bez gniazdek nasiennych)
- 4-5 ząbków czosnku
- 1 łyżeczka ziela angielskiego (utłuczonego w moździerzu)
- 1 łyżeczka imbiru (dałam proszkowany)
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżeczka goździków (utłuczonych w moździerzu)
- pieprz
- ocet winny (ok 1 łyżki: do smaku, zależy od odmiany jabłek, do tych słodszych dałabym więcej)
- miód (1-2 łyżki: do smaku)
- cukier (4-5 łyżek: do smaku)
Sposób przygotowania:
Jabłka obieramy i wycinamy gniazda nasienne, odważywszy 1,5 kilo wrzucamy do garnka, zasypujemy przyprawami (imbir, goździki, ziele angielskie, cynamon), dodajemy zmiażdżony (przez praskę) czosnek i smażymy na wolnym ogniu przez ok 20-30 minut. Gdy jabłka nabiorą konsystencji musu dodajemy pieprz, ocet winny, miód i cukier. Przekładamy gorące do słoiczków, zakręcamy i ustawiamy do góry dnem, by się "zassały" (można przekładać zimny mus i gotować słoiczki ustawione do góry dnem
w garnku z wodą nalaną do ok 1/3 wysokości słoiczków).
Smacznego!
wtorek, 6 września 2011
SUSZONE POMIDORY
2,5-3 kg pomidorów (ja użyłam odmiany Lima) są mięsiste, nie polecam pomidorów z marketów- sa tak nasączone wodą że zgniją zanim uschną!
ok 0.5 l oliwy z oliwek (może być inny olej roślinny)
ulubione zioła
czosnek
sól
pieprz (ziarenka)
Ta ilość składników zapełni litrowy słoik.
Po pierwsze pozbywamy się gniazd nasiennych wydłubując je łyżką (najlepiej przekroić pomidora na pół, ale tak, żeby zielone od szypułki było całe- mniej roboty z wycinaniem zielonego ;-) ) z tych "wnętrzności" można zrobić pyszną pomidorówkę lub przecier.
Wydrążone połówki pomidorów układamy na blaszce (najlepsze są raszki, bo powietrze dochodzi z każdej strony), posypujemy solą i suszymy (można suszyć w suszarce do grzybów i owoców, albo w piekarniku- niska temperatura -np 75 stopni C i termoobieg)
Suszenie trwa niestety długo! (kilka godzin) dlatego najlepiej zrobić to "ekonomicznie" i wypełnić pomidorami cały piekarnik/suszarkę.
Pomidory są gotowe, kiedy ich boki są pomarszczone a w dotyku przypominają suszoną morelę (nie suszymy na wiór!)
Do przygotowanego wcześniej słoika (wyparzony, wysuszony) wkładamy kilka ząbków czosnku, ulubione przyprawy (ja wrzuciłam tymianek, bazylię i oregano- świeże z ogródka) kilka ziarenek pieprzu. Układamy suszone pomidory, gdy słoik jest pełen zalewamy wszystko oliwą z oliwek. (Niektórzy mówią, że oliwę należy podgrzać, ja tego nie robię, oliwa sama w sobie konserwuje, a słój mam patentowy, więc wekować na ciepło nie muszę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
