Składniki:
- garść świeżo zerwanych jeżyn
- łyżka cukru
- mleko (250ml)
- laska wanilii (potrzeba w sumie 1/4 laski, pozostałą część warto zachować i np. aromatyzować nią cukier)
Sposób przygotowania:
Jeżyny miksujemy w blenderze, otrzymaną masę zasypujemy cukrem, by wydostać z owocu więcej soku i słodyczy (oczywiście można dodać mniej cukru- wedle osobistych preferencji).
laskę wanilii przekrawamy na pół (wzdłuż) i wydłubujemy nasionka
(ja używam nasionek z 1/4 laski, w zupełności tyle wystarczy!) zalewam mlekiem, mieksuję całość jeszcze raz.
Do picia podaję schłodzone.
piątek, 30 marca 2012
PESTO Z SUSZONYCH POMIDORÓW I MASCARPONE
Składniki:
- jedno opakowanie serka Mascarpone
- 1-2 ząbki czosnku
- kilka suszonych pomidorów (zależy od wielkości i preferowanej przez nas intensywności smaku)
- łyżka oliwy z oliwek lub zalewy z pomidorów
Sposób przygotowania:
Jeśli posiadamy malakser, który nam wszystko idealnie zmiksuje, to przygotowanie takiego pesto trwa kilka minut!
Do malaksera wkładamy pomidory i zalewamy łyżką oliwy, rozdrabniamy. dodajemy ząbki czosnku, rozdrabniamy ponownie, na koniec dodajemy serek mascarpone, mieszamy do uzyskania kremowej konsystencji.Wykładamy na miseczkę i... zajadamy się ze smakiem smarując grubą warstwę pesto na bagietce ;)
Smacznego!
środa, 8 lutego 2012
TAKA GRA
Pojawiła się na Facebooku taka gra: otwórz najbliżej leżącą koło ciebie książkę, otwórz na stronie 45 i pierwsze zdanie...opisuje Twoje życie sexualne na rok 2012...
oto, co znalazłam:
"Niewiele ludzi umie jeść małe ptaszki; należy wziąć za dziób dobrze tłustego ptaka, posypać go odrobiną soli, usunąć żołądek, zgrabnie włożyć do ust, ugryźć tak, by dziób pozostał w palcach trzymającej ręki, za czym żuć żwawo: obfity sok napełni wam usta i zaznacie rozkoszy niedostępnej osobnikom pospolitym."
Anthlelme Brillat-Savarin Fizjologia Smaku
musiałam! ;)))
oto, co znalazłam:
"Niewiele ludzi umie jeść małe ptaszki; należy wziąć za dziób dobrze tłustego ptaka, posypać go odrobiną soli, usunąć żołądek, zgrabnie włożyć do ust, ugryźć tak, by dziób pozostał w palcach trzymającej ręki, za czym żuć żwawo: obfity sok napełni wam usta i zaznacie rozkoszy niedostępnej osobnikom pospolitym."
Anthlelme Brillat-Savarin Fizjologia Smaku
musiałam! ;)))
sobota, 4 lutego 2012
PIERŚ Z KACZKI Z POMARAŃCZAMI
- 2 piersi z kaczki (po ok 200-250g)
- olej lub sklarowane masło
- sok z połówki cytryny
- 1 pomarańcza
- 25 ml koniaku (ewentualnie whisky)
- pieprz
- sól
- kilka kulek jałowca
- mała gałązka świeżego rozmarynu
- łyżeczka dżemu pomarańczowego (lub marmolady)
- 2 łyżeczki żurawiny
Sposób przygotowania:
Kaczkę umyj, osusz, natrzyj solą, pieprzem, skrop sokiem z cytryny i odstaw na godzinę w chłodne miejsce.
W tym czasie sparz wrzątkiem pomarańczę, ususz i bardzo ostrym nożem cienko obierz skórkę, włóż ją do rondla, zalej wrzątkiem i gotuj przez 10 minut.
Wyjmij skórki, ostudź, osusz (nie wylewaj powstałego soku z rondelka), pokrój na cieniutkie paseczki i zalej koniakiem/whisky.
Ponacinaj skórkę kaczki nożem tak, aby było widać mięso, najlepiej by przecięcia sie krzyżowały ( może powstać coś takiego - # ;))
Rozgrzej patelnię na średnim ogniu, wlej olej lub sklarowane masło, ułóż piersi skórką do dołu i smaż przez 4 minuty na średnim ogniu, aż skórka będzie złota. Następnie przełóż piersi na drugą stronę i smaż przez 1 minutę.
Następnie ułóż piersi skórką do góry w naczyniu żaroodpornym lub blaszce, dodaj gałązkę rozmarynu i rozgniecione jagody jałowca, wstaw do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Kaczkę piecz przez 15 minut (jeśli lubisz średnio wysmażone mięso) lub 18 minut (jeśli wolisz dobrze wysmażone mięso).
Wyłącz piekarnik i pozwól by mięso przestygło. Wyjmij mięso z naczynia
i pokrój na plasterki. Pomarańczę, która wcześniej została obrana ze skórki przekrój najpierw na pół, a później na plasterki.
Ułóż w naczyniu żaroodpornym mięso i pomarańczę na przemian, dodaj skórkę pomarańczową z koniaku i wlej ten syrop, który został po gotowaniu skórek, udekoruj dżemem pomarańczowym i żurawiną.
Piecz przez 15-20 minut w niższej temperaturze (ok 150 stopni) polewając
co jakiś czas mięso sokiem i tłuszczem z kaczki.
Piecz przez 15-20 minut w niższej temperaturze (ok 150 stopni) polewając
co jakiś czas mięso sokiem i tłuszczem z kaczki.
Smacznego :)
NALEŚNIKI Z FARSZEM CHIŃSKIM
Składniki:
- mąka
- 1 jajko
- mleko
- woda (2x mniej niż mleka)
- olej roślinny
- Chińska mieszanka warzywna- grzybki mun
- filet z kurczaka (lub 2 jeśli chcemy farsz bardziej mięsny)
- sos sojowy
- masło
etap 1. - naleśniki:
Na ciasto naleśnikowe nie umiem podać proporcji... składniki (mąka, jajko, mleko, woda) wrzucam po prostu do miski i mieszam aż uzyskają idealną konsystencję... jaką? Paniom powiedziałabym, że ma to być konsystencja balsamu do ciała... a panom...? hmm ciasto na naleśniki musi być tak lejące jak gips budowlany zanim zacznie tężeć! ;)
Jeśli zostanie odrobina naleśnikowej masy nie wylewajcie jej!
Przyda się później do podsmażania!
Na patelnię nalewam łyżkę oleju kiedy się rozgrzeje wylewam na nią ciasto- pierwszy naleśnik zawsze traktuję "roboczo" i zjadam go na ciepło, by sprawdzić czy smaczny :) (a olej wylewam, bo już nie potrzebny).
Resztę naleśników smażę na suchej patelni -ciasto o dobrej konsystencji rozlewa się samo podczas poruszania patelnią, przewracam naleśnik kiedy ciasto z wierzchu nie jest już surowe i przypomina powierzchnię księżyca, wtedy na pewno się nie złamie... i można nawet go przerzucać nad patelnią ;)
etap 2. - farsz chiński:
Rozgrzewam olej na patelni. Filet z kurczaka kroję na drobne paseczki, posypuję lekko solą i podsmażam. Gdy kurczak jest już usmażony dorzucam warzywa chińskie i wszystko duszę do miękkości.
Osobno namaczam kilka grzybków mun przez 15 minut by "urosły" i dodaję na koniec do farszu.
Całość polewam do smaku sosem sojowym.
etap 3. - zasmażanie naleśników z farszem:
Gdy farsz wystygnie nakładam go na naleśniki - nakładam na środek
i zawijam a'la koperta, tj. boczki zawijam do środka, a potem zwijam zaczynając od dołu i robię zakładkę tak, aby farsz się nie wydostawał. Jeśli została resztka naleśnikowej masy zaklejam nią ciasto na łączeniu, ciepło sprawi, że naleśnik zawinięty naleśnik się nie rozpadnie. Gdy wszystkie naleśniki są zawinięte podgrzewam na patelni masło (klarując je! Można też użyć masła sklarowanego, jeśli się tego nie zrobi będzie się przypalać
i naleśniki przejdą smakiem przypalonego masła :( )
Na rozgrzane masło układam naleśniki "łączeniem" w dół i podsmażam kilka minut, aż uzyskają złoty kolor, obracam je, by się zrumieniły z drugiej strony.
Można zjadać je na ciepło i na zimno z ulubionym sosem lub bez.
sobota, 26 listopada 2011
PIERŚ Z INDYKA Z KURKAMI W SOSIE ŚMIETANOWO LAZUROWYM
- ok 500g piersi z indyka
- 50 g sera Lazur
- 150 g kurek (lub więcej, wedle uznania)
- 1 średnia czerwona cebula
- jedna cebulka dymka
(opcjonalnie- taki dodatek na pewno urozmaici danie kolorystycznie)
- ząbek czosnku
- kilka gałązek z natki pietruszki
- 3-4 łyżki śmietany (najlepiej do zup i sosów czyli 18%,
ja użyłam naturalnej niepasteryzowanej)
- 2 łyżki masła
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- przyprawy: rozmaryn, jałowiec- kilka kulek, pieprz, sól, papryka ostra, czosnek niedźwiedzi
Sposób przygotowania:
Pierś z indyka kroimy na kawałki, polewamy 1 łyżką oliwy z oliwek, posypujemy przyprawami wymienionymi w przepisie (jałowiec i rozmaryn rozgniatamy przed dodaniem) całość mieszamy i wkładamy do lodówki na czas przygotowania kolejnych składników.
Kurki wrzucamy do naczynia z zimna wodą aby odszedł z nich piach i brud.
W tym czasie na większej patelni
roztapiamy 1 łyżkę masła i 1 łyżkę oliwy z oliwek, szklimy na niej cebulkę, dymkę i czosnek - posypując cebulę solą unikniemy przypalenia!
Następnie dorzucamy kurki (większe okazy można pokroić na pół wzdłuż)
i dodajemy drugą łyżkę masła i posiekaną natkę pietruszki.
Po ok 5 minutach dorzucamy na patelnię mięso i smażymy. Pod koniec dodajemy pokruszony ser lazur, gdy ten się rozpuści zalewamy 3-4 łyżkami śmietany, chwilę mieszamy i wyłączamy gaz pozostawiając danie aby się "przegryzło" smakiem.
poniedziałek, 31 października 2011
MUFFINKI LIMONKOWO-KOKOSOWE
Składniki:
- 60 g masła - 200 g mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- pół łyżeczki sody oczyszczonej
- 120-150 g cukru (zależy jakie słodkie muffinki lubimy, ja dałam 130 g)
- 1/4 łyżeczki soli
- sok i skórka otarta z 1 limonki
- około 150 ml mleczka kokosowego
- 1 jajko
Sposób przygotowania:
Masło roztapiamy w rondelku i odstawiamy do ochłodzenia (szybciej ostygnie gdy zanurzymy rondelek w zimnej wodzie, oczywiście nie może jej być za dużo by nie wpłynęła do masła ;-) ).
W dużym naczyniu mieszamy wszystkie suche składniki czyli: mąkę, proszek, sodę, cukier, sól i ścieramy skórkę z limonki.
Do naczynia z podziałką wlewamy sok z naszej limonki, następnie dopełniamy mleczkiem kokosowym do 200 ml.
Dodajemy roztrzepane jajko i rozpuszczone masło, mieszamy.
Dodajemy roztrzepane jajko i rozpuszczone masło, mieszamy.
Łączymy składniki "mokre" i "suche" mieszając je chwilkę do jednolitej masy.
Foremki do muffinek wykładamy papilotkami (ja mam foremki silikonowe, więc dopiero upieczone muffinki wkładam w papilotki by estetycznie je podać) i napełnić je do ok. 3/4 wysokości.
Pieczemy w temperaturze 200ºC przez około 25 minut (do wszelkich ciast używam opcji "termoobieg", wtedy lepiej temperaturę obniżyć do ok 180ºC)
Wyciągamy muffinki z piekarnika, ale pozwalamy im wystygnąć w foremkach, będą dzieki temu bardziej miękkie i puszyste.
Subskrybuj:
Posty (Atom)